Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 września 2019

Pewnego razu...w Hollywood / Once Upon a Time...in Hollywood, Quentin Tarantino,2019

komedia, kryminał
USA, Wielka Brytania, 2019
Scenariusz i Reżyseria: Quentin Tarantino
Zdjęcia: Robert Richardson












Chętnie skrzyżuję szpady z każdym, kto powie, że najnowszy film Tarantino jest słaby. Pokażcie mi współczesnego filmowego twórcę, który potrafi lepiej przelać na ekran miłość do kina. Biedak doznaje teraz upokorzenia niezasłużonej zniewagi od tych, którzy najwyraźniej mają za mało miejsca w swoich serduszkach dla kina. Nie rozumiem jak można nie docenić jego wrażliwości i nie dać się zabrać w tę cudowną podróż do przeszłości.



wtorek, 25 czerwca 2019

Lombardzista 1964

Lombardzista/ The Pawnbroker



Reżyseria: Sidney Lumet
Scenariusz:  Morton S. Fine, David Friedkin
dramat,USA













W urodziny jednego z moich ulubionych reżyserów, jak nie najulubieńszego przypomnę Wam film nieco mniej znany od pereł, jakie pozostawił nam po sobie Sidney Lumet,a równie dobry.

Za takim kinem współcześnie tęsknie i takie kino kocham. Mocne, wciskające w fotel. Kino, w którym aktor cierpienie potrafi dobitnie przedstawić swoją mimiką, bez wulgarnych dopalaczy w postaci flaków,krwi czy przesadnej nagości.Taki jest Lombardzista Lumeta. Historia wraka człowieka, który nie potrafi pogodzić się z przeszłością. Nękany traumatycznymi wspomnieniami i ogromnym poczuciem winy staje się wycofanym, zgorzkniałym i nienawidzącym samego siebie, żywym trupem.

Lumet chyba nie potrafi robić słabych filmów. Genialnie oddał tragizm głównego bohatera. Rewelacyjna kreacja Roda Steigera, do tego świetne zdjęcia i muzyka. Pozycja absolutnie obowiązkowa











niedziela, 26 maja 2019

Go, 1999

dramat, komedia, 1999
reżyseria: Doug Liman
scenariusz: John August
"Go" z "Pulp fiction" ma tyle wspólnego co ja z drogimi samochodami, czyli nic cytując klasyk:) Kogoś poniosła wyobraźnia, by pokusić się o takie porównanie, ale przyznaje się, połknęłam przynętę. Inaczej nie sięgnęłabym po ten film. I powiem to: było warto.
 Nie jest to aż tak dobre jak wspomniany Pulp Fiction, Tarantino zbyt wysoko powiesił poprzeczkę, ale okazało się słuchajcie, że to naprawdę niezłe kino, w którym nie zabraknie czarnego humoru. Poszatkowana chronologia zamienia się w finale w zgrabną całość i dodaje polotu. Podział na rozdziały pozwala poznać bliżej kolejnych bohaterów i ich historie. Całość podana w lekkiej formie bez tanich zagrywek w postaci nadmiaru bluzgów i kloacznych żartów. Aha i plusik za massive attack i "Angel" w tle. 

Ps. Lubicie kino Guya Ritchiego? jeśli tak, "Go" też Wam się spodoba. Możecie przychodzić z reklamacjami.
7/10



piątek, 4 stycznia 2019

Zatrzyj Slady/Leave No Trace, 2018

dramat, USA
reżyseria: Debra Granik
Scenariusz: Debra Granik, Anne Roselini



















Tak się zastanawiam, czego mi tu zabrakło. Temat bardzo ciekawy. Dotyka bowiem ważnej kwestii, mianowicie tego jak ogromny wpływ mają na nas decyzje naszych rodziców.

 Z jednej strony rozumiem wyalienowanie Willa, jego niechęć do cywilizacji i ludzi, którzy chodzą nażarci i opici własną pańskowością, z drugiej strony zabrakło mi jednak psychologicznego komentarza. Ok, weteran wojenny, demony przeszłości itd jednak film byłby dla mnie dużo bardziej wartościowy gdyby jego rozterki nie były potraktowane aż tak po macoszemu. W tym wszystkim jest też Tom, córka Willa, która wydawałoby się będzie miała ogromny problem z zasymilowaniem się.No i właśnie tu mi nie wszystko zagrało tak jakbym chciała Nastawiałam się na coś pokroju Jacka w "Rom" Abrahamsona, granego przez Jacoba Tremblaya. 

Z zalet na pewno świetnie zagrany bo ciało Willa wręcz garbiło się od ciężaru niepowodzeń i strachu przed cywilizowanym światem. Jego filmowej córce jeszcze trudniej odmówić naturalizmu, nie mniej Pani Granik mogła troszkę lepiej zarysować portrety psychologiczne swoich głównych bohaterów.
Widzieliście? Co sądzicie?

czwartek, 3 stycznia 2019

Przez ciemne zwierciadło/A Scanner Darkly, Richard Linklater 2006


dramat, sci-fi, USA, 2006
scenariusz i reżyseria: Richard Linklater
na postawie: Philip K. Dick "Przez ciemne zwierciadło"















"Jakiś rozstrojony wewnętrznie, pozbawiony woli maniak czający się gdzieś na obrzeżach jego życia zadawał mu ciosy, przed którymi nie mógł się obronić. Właściwie nie wyobrażał go sobie jako konkretnego człowieka, tylko jak chodzącą, kryjącą się po kątach personifikację stylu życia, jakie prowadzili."
Philip K. Dick – Przez ciemne zwierciadło

Moim pierwszym filmem w 2019 roku była ekranizacja wyżej zacytowanej autobiograficznej powieści Philipa K. Dicka (tak, to ten od "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?").

Żałuję, że nie przeczytałam książki przed obejrzeniem filmu. Niby sci-fi, a tak bardzo realny. Zresztą w dużej mierze autobiograficzny, co obok animacji rotoskopowej jest dla mnie bardzo dużym plusem nie tykając jeszcze samej fabuły. Zdjęcia do filmy trwały zaledwie 6 tygodni, z kolei animacja filmu w programie Rotoshop zajęła animatorom aż 15 miesięcy. Każda minuta wymagała 500h pracy 30 animatorów, dzień po dniu, w pełnym wymiarze godzin. Robi wrażenie prawda?


Linklater, którego uwielbiam, wykorzystując ten sposób animacji podkreślił rozmycie bohaterów, którzy już dawno stracili swoją wyrazistość. Naprawdę uważam ten film za udaną próbę pokazania jak działa uzależnienie. Nie uważam też, że Dick próbuje wybielić siebie czy swoich kumpli tą historią. Odbieram to raczej na zasadzie hm, moralitetu?
Naprawdę dobre kino, 8/10

piątek, 11 sierpnia 2017

Moonlight 2016

 
dramat, USA 2016 
Scenariusz i Reżyseria: Barry Jenkins
Muzyka: Nicholas Britell

 Zapewne każdy z Was ma na koncie nie jeden film, który skradł serca wielu kinomaniakom i jurorom niezliczonej liczby konkursów filmowych w tym np. Oscary, a w Was nie wzbudził większych emocji.
Jednym z takich filmów w moim przypadku jest obejrzany kilka dni temu Moonlight. Nie rozumiem fenomenu tego obrazu. Nie, nie dlatego, że czarni i że homoseksualizm. Bynajmniej! Dla mnie ten film gra na tanich emocjach, nic nie wnosi do dyskusji o dyskryminacji czy ogólnie rzecz ujmując niesprawiedliwości świata. Powstało naprawdę dużo dobrych filmów o dzieciach żyjących w patologii, które potrafiły wbić w fotel i które były o niebo lepiej opowiedziane od Moonlight.

Chętnie dowiem się co Was oczarowało w tym filmie (może i ja coś odkryję). Mnie właściwie jedna rzecz, świetny utwór Barbary Lewis. Posłuchacie ze mną:) 


Hello Stranger | Barbara Lewis  

ps. oscary srary, Moonlight może czyścić buty Manchester by the Sea.

5/10

niedziela, 12 lutego 2017

Manchester by the Sea, Kenneth Lonergan, 2016




Dramat, USA, 2016
Scenariusz i reżyseria: Kenneth Lonergan
Muzyka: Lesley Barber
Zdjęcia: Jody Lee Lipes







Cieszy me kinomaniackie serce, że powstają jeszcze takie filmy, przy oglądaniu których nie ma się czego przyczepić.  Gdzie wszystko tak pięknie współgra niczym widok Salmy Hayek gibiącej się w rytm Tito &Tarantuli w „Od zmierzchu do świtu”, chociaż to oczywiście zupełnie inne kino.  Podczas seansu łzawiłam kilka razy, mniej więcej tyle samo ile chciałam przytulić Afflecka juniora. Zresztą nie tylko niego. Nie pamiętam kiedy ostatni raz wyszłam z kina tak poruszona i usatysfakcjonowana z seansu jak po „Manchester by the Sea”. Małe, wielkie kino, coś pięknego!

niedziela, 15 listopada 2015

Zabity na śmierć/ Murder by Death, Robert Moore, 1976



thriller, komedia kryminalna, USA, 1976
Reżyseria: Robert Moore
Scenariusz: Neil Simon
Zdjęcia: David M. Walsh
Muzyka: Dave Grusin





Ekscentryczny milioner Lionel Twain zaprasza na „kolację z morderstwem” najsłynniejszych detektywów z całego świata. Wybrani goście nietuzinkowe zaproszenie przyjmują i przybywają pod wskazany adres. Zanim dowiedzą się od gospodarza, że czeka ich rozwikłanie zagadki wartej miliona dolarów, przydarzy im się masa absurdalnych wypadków. Już przed wejściem do rezydencji czeka pierwsza pułapka. Zapowiada się wieczór pełen wrażeń. 

(Niewidomy) kamerdyner zgodnie z wytycznymi Twaina (Truman Capote) przyjmuje samą śmietankę towarzyską: Sidneya Wanga z Chin, Miro Perrier z Belgii, Dicka Charlestona z Nowego Jorku, Sama Diamonda z San Francisko i Jessicę Marbles z Anglii. Fani kryminałów bez problemu odkryją jacy bohaterowie  powieści kryją się pod tymi nazwiskami.



wtorek, 28 kwietnia 2015

Papierowy księżyc/Paper Moon, 1973




Komedia, dramat, USA
Reżyseria: Peter Bogdanovich
Scenariusz: Alvin Sargent
Zdjęcia: Laszlo Kovacs
Na podstawie: „Addie Pray” Joe Davis Brown









         Peterowi Bogdanovochowi średnio pasował tytuł powieści („Addie Pray” Joe Davis Brown), którą postanowił zekranizować. Z „Papierowym księżycem” poszedł do Orsona Wallesa, który uznał, że tytuł wymyślony przez Bogdanovicha jest  tak dobry, że obroni się nawet bez filmu. Tytuł jak tytuł (przynajmniej nie mieliśmy problemu z polskim  tłumaczeniem) natomiast film pierwsza klasa.

Lata 30, trwa Wielki Kryzys w Ameryce. Każdy próbuje przetrwać, nie brakuje zatem Gangsterów i cwaniaczków. Moses Pray (Ryan O’Neal) na pierwszy rzut oka wzbudza zaufanie, jest przystojny i wygadany. Ten drobny kanciarz przemierza Kansas z zapasem ekskluzywnych wydań blibli i listą świeżo upieczonym wdów, którym wciska kit, że ową biblię zamówił przed śmiercią ich mąż. 


piątek, 17 kwietnia 2015

Porąbani/Tucker & Dale vs Evil, 2010



Czarna komedia, Kanada, USA
Reżyseria: Eli Craig
Scenariusz: Eli Craig, Morgan Jurgenson
Zdjęcia: David Geddes








Film porąbany jak wskazuje na to polski tytuł. Porąbany w pozytywnym tego słowa znaczeniu. To nie będzie kolejna przygoda wystrojonych damulek w lesie, które zabija jak kaczki jakiś psychopata. Tzn. trochę będzie bo rzeczywiście będą panienki i będą ginąc ludzie, ale absurd jakim będzie to okraszone zapewni nie lada rozrywkę. Tym razem mieszanka slashera z głupkowatą komedią świetnie się sprawdzi. 

piątek, 13 lutego 2015

O krok od sławy/Twenty Feet From Stardom, USA, 2013 Reż. Morgan Neville



dokumentalny,
 USA, 2013
 Reż. Morgan Neville










Znamy ich głosy doskonale, ale rzadko kiedy zwracamy większą uwagę na osoby które stoją na koncertach za solistami. Mowa o chórzystach. Morgan Neville oddaje hołd wszystkim cudownym osobowościom  Ci artyści swoimi pięknymi barwami głosu wspierają i pozostają w cieniu największych wokalistów. O współpracy z nimi w filmie wypowiedzą się m.in. Bruce Spreengsteen, Sting, Sharyl Crow, Stevie Wonder, Mick Jagger czy David Bowie.  

 

czwartek, 12 lutego 2015

Tusk, 2014



Horror, USA
Scenariusz i Reżyseria: Kevin Smith
Muzyka: Christopher Drake
Zdjęcia: James Laxton









- To będzie taka przytulaśna wersja "Ludzkiej stonogi"- przekonywał Kevin Smith podczas kręcenia horroru (?) „Tusk”. Fani jego twórczości nie powinni czuć się jakoś specjalnie zawiedzeni, jeżeli oczywiście podeszli do niego z odpowiednim dystansem. Nastawiłam się na film głupkowaty i przegadany i w zasadzie taki był. Nie były to teksty na poziomie „Clerks” (wypatruję z ogromną ciekawością III części) ale i tak nie wiało nudą. Szczególnie do mniej więcej połowy filmu, gdy akcja się jeszcze rozkręcała, napięcie naprawdę wzrastało. Ale o tym za chwilę.




Pomysł na zrobienie filmu o nawiedzonym naukowcu (Michael Parks), który jara się morsami po części zrodził się w głowie Smitha po przeczytaniu w internetach nietypowego ogłoszenia. Pewien facet szukał współlokatora i oferował mieszkanie za darmo, pod warunkiem, że nowy lokator będzie przebierał się w ciągu dnia za … morsa.  Swój dziwaczny pomysł uzasadniał tym, iż  spędził pół roku na morzu wyłącznie w towarzystwie morsa, który stał się jego najlepszym przyjacielem. Smith to podłapał, dodał coś od siebie i tak powstał horror-komedia w stylu gore. 

środa, 28 stycznia 2015

Kto leży w moim grobie?/ Dead Ringer, 1964




dramat, kryminał, thriller, USA
reżyseria: Paul Henreid
scenariusz: Oscar Millard, Albert Beich
muzyka: Andre Previn
zdjęcia: Ernest Haller







 


Gdy skończyłam oglądać ten film od razu sprawdziłam czy aby na pewno nie wyreżyserował go Alfred Hitchcock. Dramat, kryminał i thriller w jednym. Warto było zarwać noc i pójść do pracy z twarzą zombiaka. Wiedziałam, że się nie rozczaruję, Bette Davis w podwójnej roli? To musi wypalić i wypaliło. Była rewelacyjna. 

piątek, 23 stycznia 2015

Nie płacz, Charlotto/Hush...Hush, Sweet Charlotte, 1964



Dramat,horror, USA, 1964
Reżyseria: Robert Adrich
Scenariusz: Lukas Heller, Henry Farell
Zdjęcia:  Joseph F. Biroc
Muzyka: Frank De Vol, Mack David









Uwielbiam panią, pani Davis! Pamiętam nasze pierwsze spotkanie w „Co się zdarzyło Baby Jane”. Byłam nią zafascynowana. Charyzmatyczna i nieokiełznana. Bette Davis jest po prostu stworzona do ról ekscentrycznych kobiet tracących kontakt z rzeczywistością.  

W 1962 roku Robert Aldrich przeniósł na ekran opowiadanie Henry'ego Farnella pt. „What Ever Happened to Baby Jane”. Genialny dreszczowiec/ dramat psychologiczny ze wspomnianą Bette Davis w roli tytułowej Baby Jane – bez wątpienia jeden z najbardziej przerażających czarnych charakterów w kinematografii. Historia niespełnionej gwiazdy w dzieciństwie ukazująca destrukcyjny wpływ na jej osobowość w dorosłym życiu na długo pozostaje w pamięci.




niedziela, 28 grudnia 2014

Blue Highway 2013

Komedia, USA, 2013
Scenariusz i Reżyseria: Kyle Smith
Zdjęcia: Jeff Powers
Muzyka: Infinite Body










Droga, powolna akcja, ironiczny humor, przekomarzanie się na temat ulubionych filmów, piękne widoki i bardzo dobra muzyka. I wszystko to w jednej ekranizacji. Dla mnie prawdziwa uczta. Uwielbiam filmy w których z pozoru nic się nie dzieje i które zawierają te wszystkie smaczki. Tak jest w Blue Highway Smitha.
Dwójka przyjaciół, Dillon (Dillon Porter) i Kerry (Kerry Bishé) przemierza przez Stany Zjednoczone tropem filmowych fascynacji. Jadą do Kalifornii, gdzie Dillon zamierza zabawić na dłużej. Ich podróż jest więc w pewnym sensie pożegnaniem. 

środa, 17 grudnia 2014

Kobieta pod presją/A Woman Under the Influence 1974

Dramat obyczajowy
USA, 1974
Scenariusz  i Reżyseria: John Cassavetes
Zdjęcia: Mitch Breit, Al. Ruban
Muzyka: Bob Harvood






Ubolewam, że tyle dobrych filmów telewizja pokazuje nam o tak późnej porze. Z wielką sympatią wspominam "Kobietę pod presją" Johna Cassavetesa z 1974 roku.  

Genialna Gena Rowlands w roli Mabel Longhetti, za którą została nominowana do oskara wciela się w postać nadwrażliwej kobiety zmęczonej życiem, sfrustrowanej ale na pewno nie szalonej. 

wtorek, 22 lipca 2014

Para na życie/Away We Go 2009

Dramat, komedia, romans,
USA, Wielka Brytania, 2009
Reżyseria: Sam Mendes
Scenariusz: Dave Eggers, Vendela Vida
Zdjęcia: Ellen Kuras
Muzyka: Alexi Murdoch
 






Kolejny świetny film odkryłam przypadkiem tej nocy, jednak dobrze być nocnym markiem:)
Bardzo lubię filmy Sama Mendesa, to facet od takich filmów jak Droga do szczęścia, American Beauty, Droga do zatracenia czy Skyfall (skyfall akurat mi się podobał najmniej z tych które tu wymieniłam) no i to co odkryłam dzisiejszej nocy na TVP Kultura czyli Para na życie z 2009 roku.

środa, 25 czerwca 2014

Święci z Bostonu/The Boondock Saints, 1999

Sensacyjny, USA, 1999
Scenariusz i Reżyseria : Troy Duffy
Zdjęcia: Adam Kane
Muzyka: Jeff Danna









  „Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych przez dolinę ciemności…” Tym cytatem z Ezechiela  Jules Winnfield w Pulp fiction przeprowadzał złoczyńców na tamten świat. Debiutantowi Duffiemu najwyraźniej spodobał się pomysł Tarantino ze zdrowaśkami, w Świętych z Bostonu bracia MacManus mają swoją modlitwę, którą odmawiają przed odebraniem życia swoim ofiarom. Różnica między bohaterami obu filmów jest jednak ogromna. Braciom MacManus przyświeca inny cel. Bliżej im do Salvatore Giuliano z Sycylijczyka Mario Puzo (właśnie skończyłam czytać). Mordują w dobrej wierze. Chcą zaprowadzić porządek na świecie, a dokładnie w Bostonie.

Texasville, 1990

Dramat, USA, 1990
Scenariusz i Reżyseria: Peter Bogdanovich
Zdjęcia: Nicholas Josef von Stemberg
Muzyka: Pat Bernatar








Dzieliłam się już tutaj z Wami wrażeniami po „Ostatnim seansie filmowym” Petera Bogdanovicha z 1971 roku. Obiecałam sobie obejrzeć kontynuację losów mieszkańców Anarene następnego dnia. Tak też zrobiłam.

Po 20 latach Bogdanovich wraca do Teksasu min. z Bottomsem, Shepherd, Brennan Bridgesem, Quaidem z „Texasville”.
 
  
Czystą przyjemnością jest wrócenie do bohaterów naturalnie postarzałych. Czas nie ma litości. Pamiętam swój nocnosobotni maraton przed kilkoma miesiącami z serią: Przed zachodem słońca, Przed wschodem słońca i Przed północą.