Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2019. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2019. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Osierocony Brooklyn/Motherless Brooklyn, 2019

Scenariusz i reżyseria: Edward Norton
dramat, kryminał USA













Do polskich kin wszedł "Osierocony Brooklyn" Edwarda Nortona. Jest to drugi film wyreżyserowany przez mojego ulubionego aktora, pierwszym sprzed prawie 20 lat był "Zakazany owoc" taka tam komedia romantyczna...nie wracajmy do tego. Uznaną przez amerykańskich krytyków najlepszą książkę 1999 roku, Nortonowi marzyło się zekranizować od dawna. Poza samą powieścią zainspirował go też film Spike'a Lee, "Rób co należy" (przepadam). Po jego obejrzeniu obiecał sobie, że zrobi kiedyś film dotykający rasizmu. Na szczęście nie jest to tematem przewodnim "Osieroconego Brooklynu". Miał swoją wizję na przedstawienie książkowej fabuły. Zamienił późne lata 90 na 50, oddał cudowny klimat tamtych czasów przyprawiając je fantastycznym jazzem. 




piątek, 6 września 2019

Pewnego razu...w Hollywood / Once Upon a Time...in Hollywood, Quentin Tarantino,2019

komedia, kryminał
USA, Wielka Brytania, 2019
Scenariusz i Reżyseria: Quentin Tarantino
Zdjęcia: Robert Richardson












Chętnie skrzyżuję szpady z każdym, kto powie, że najnowszy film Tarantino jest słaby. Pokażcie mi współczesnego filmowego twórcę, który potrafi lepiej przelać na ekran miłość do kina. Biedak doznaje teraz upokorzenia niezasłużonej zniewagi od tych, którzy najwyraźniej mają za mało miejsca w swoich serduszkach dla kina. Nie rozumiem jak można nie docenić jego wrażliwości i nie dać się zabrać w tę cudowną podróż do przeszłości.



wtorek, 3 września 2019

Octopus Film Festiwal 2019

Gdy rok temu wracałam z Octopus Film Festiwal zastanawiałam się co by musieli odwalić Ci zwariowani wariaci by to przebić. Pierwsza edycja była czymś tak nietuzinkowym i na wskroś udanym, że ciężko porównać to wydarzenie z jakimkolwiek innym festiwalem filmowym. A jednak ten najbardziej nieokrzesany festiwal filmowy okazał się jeszcze bardziej zwariowany w najlepszym tego słowa znaczeniu. Karnety tak jak w ubiegłym roku rozeszły się szybciej niż na koncert Stonesów. Większość biletów też znalazła swoich właścicieli w ciągu kilku sekund.